Przyznajmy, że sobotnia oferta speców od rytmicznej muzyki spotkała się z pewną dozą nieufności. Blisko dwie godziny grupa siedmiu didżejów oswajała publiczność, zachęcając do tańca. Gdy jednak noc runęła nieuchronnie na uśpioną nieco publikę, do tańca ruszyły dziesiątki amatorów rytmów pod chmurką. Z definicji muzyka serwowana tego wieczoru to taka, którą puszcza się we wszelkiego rodzaju klubach muzycznych. W węższym rozumieniu za muzykę klubową uznaje się jednak tylko te utwory, które wyjątkowo często są puszczane przez DJ w klubie. Taneczna eksplozja porwała wszystkich. Od wczesnego zmierzchu aż do późnej nocy siedmiu dj'ów (Roobs, MPower, Arrco, DjAdi, Arox, Damson, Prezes) prezentowało swoje energiczne sety z wyselekcjonowanej listy, znane młodszym jak i starszym klubowiczom. Organizatorzy zaskoczyli wszystkich nie tylko brzmieniem, ale i oprawą. Muzyka toczyła się ekstatyczną falą niczym z nieba, czyli z dachu naszego amfiteatru, który stał się wielką dziką tropikalną sceną, wypełnioną …palmami. Prawie jak na Ibizie! Była to pierwsza edycja tego spotkania. I na pewno nie ostatnia. (ems)

















































